wtorek, 30 sierpnia 2011
Manicure, pedicure...
Dziś rano Milenka dorwała lakier do paznokci i gdy mama jeszcze drzemała, postanowiła się upiększyć:
Jedna ręka, bo drugiej pewnie nie dała rady, oraz kawałek nosa:
Stopy i przy okazji parkiet:
3 komentarze:
Bea
pisze...
ło rany!!!
31 sierpnia 2011 08:33
wertypolo
pisze...
no co chcesz? ma duszę artystki :)
1 września 2011 19:29
Ludkasz
pisze...
boooooooossssssssssssssssskie!
8 listopada 2011 11:12
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
3 komentarze:
ło rany!!!
no co chcesz? ma duszę artystki :)
boooooooossssssssssssssssskie!
Prześlij komentarz